Lubię pracę. Praca mnie fascynuje. Mogę siedzieć i patrzeć na nią godzinami… :)

Hej znowu ;p Kilka dni zaniedbywałam tego bloga, a robiłam to po prostu z czystego lenistwa :P Sorry ;p

W środę pogodziłam się z Patrycją. Chodziło oczywiście o rozmowę z sorem… Powiedział jej, że ma na mnie zły wpływ i że lepiej byłoby, gdybyśmy ze sobą nie rozmawiały czy coś takiego… Normalnie szok! Czy według niego dobre byłoby to, gdyby każdy się ode mnie odwrócił, a ja siedziałabym tylko w książkach i się uczyła…? ;/ Wiem, że nauka też jest ważna, ale bez przesady… Coś tu nie teges, żeby akurat nagle go to zainteresowało… ;/ Towarzystwo sama sobie będę wybierać, a on i tak na to nie ma wpływu, jak chyba nikt oprócz mnie. Ale ok, koniec na razie na ten temat.

Na systemach Kasia siedziała cicho jak nigdy! To aż dziwne w jej przypadku… Ale to dlatego, że nie mieliśmy lekcji z wychowawcą, a z sorem, który za nią nie specjalnie przepada ;] Ja go za to lubię, przynajmniej potrafi czegoś nauczyć i trochę (dużo?) wymaga :P Na tej właśnie lekcji stało się pewne nieszczęście… ;/ Praca w grupach… I jako że w naszej grupie jest tylko 5 dziewczyn, wszystkie stanowimy jedną drużynę… Lipa, ale cóż. Co mus to mus ;p hehe. Ale jedyną dobrą rzeczą w tym wszystkim jest to, że to ja jestem jej kapitanem :D Podobno 2 pannom (w tym Kasi) strasznie zżędła mina, gdy to usłyszały :P Ale… Das ist gut :P O to właśnie chodzi, żeby zatruwać im życie :P

No, ale za to następnego dnia, na lekcjach z wychowawcą, Kasia była już bardzo pewna siebie (w sumie coś ich łączy i nie mają przed sobą tajemnic :P) … Ale nie chcę wnikać w ich prywatne sprawy. Same rzucają się w oczy, więc nie będę tutaj wszystkiego opisywać ;] Niech sobie robią co chcą. Ja poplotkuję tylko tak ogólnie :P

No a dzisiaj… Dzisiaj ćwiczyłam na wf-ie! :D Przez 2 lekcje + jedną godzinę po zajęciach grałam w siatkę ;] Trochę się zmęczyłam, ale dobrze robię. Nie chcę przytyć! :D hehe. Tak. Mam kompleksy. Mam dużo kompleksów. Ech… :P Ale chyba jak każdy, bo nie ma ludzi idealnych :)

W mojej klasie narodziła się moda na PAJONKI. Oczywiście jej rodzicielką byłam ja :P (ach ta skromność) ;] Koty odeszły z mody razem z jedną z nauczycielek, która miała z nimi coś wspólnego :P hehe. PAJONKI za to są już chyba wszędzie. Nawet na programowaniu postanowiłam stworzyć program z Pajonkiem Borysem, bo dzisiejsze zadanie polegało głównie na inwencji twórczej i wykorzystaniu modułu CRT czy coś takiego ;] Teraz tylko skończę i wysyłam do profesora. :D Może zamieszczę go tutaj za czyjąś namową :P hehe Ale to się okaże ;] Wystarczy zaopatrzyć się w kompilator, np. Dev-Pascal.

Ostatnio zaczęłam grać na prywatnym serwerze w WOWa :) gra wydaje się być ciekawa, ale na razie trochę nad tym serwerem pracują i nie można pograć, więc dokładnie nie ocenię jej tak szybko :P Zamierzam też być może kupić sobie Guild Wars. Ciągnie mnie do takich gier :D A gdy jest okazja kupić coś taniej to już w ogóle :)

Uciekam już dzisiaj z bloga. Jutro mam mecz w siatkę :) Trzymać kciuki! :) Dobranoc :)

Napisz odpowiedź

Musisz być zalogowany aby móc komentować.